W 30 tygodniu ciąży kobieta może już czasem zacząć odczuwać niewielkie skurcze przygotowujące jej macicę do ogromnego wysiłku, jaki czeka ją w trakcie porodu. Są to tak zwane skurcze Braxtona-Hicksa. Skurcze te znacznie różnią się od tych właściwych porodowych – długością trwania oraz brakiem regularności. Podobno tych prawdziwych skurczy porodowych nie można pomylić z żadnymi innymi.
Dzidziol przez cały czas dość intensywnie obrasta w tłuszczyk i meszek płodowy zaczyna powoli wypadać ze skóry, choć często zdarza się, że pozostaje na głowie do samego porodu i dziecko rodzi się z małą czuprynką. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na stronę Dzidziol.pl – ciąża tydzień po tygodniu. Oczy dziecka mogą być już teraz całkowicie otwarte, więc wpatruje się ono w mętne wody płodowe i wszystko co w nich pływa… :)

Często zdarza się, że brzuch zaczyna delikatnie i rytmicznie pulsować, ponieważ dziecko w dalszym ciągu ma dość często czkawkę. Nie należy się tym martwić, ponieważ dziecku nic nie grozi – po prostu ćwiczy ono w ten sposób przeponę, przygotowując ją do dalszej pracy już po narodzinach. Mięśnie przepony dziecka kurczą się, aby przygotować się do prawidłowego funkcjonowania poza organizmem matki i często zdarza się, że dziecko zasysa płyn owodniowy, który dostaje się do płuc i powoduje czkawkę.
30 tydzień ciąży to moment, w którym szpik kostny przejmuje zupełnie produkcję czerwonych krwinek – przedtem odpowiedzialna za ten proces była wątroba maluszka. Szkielet dziecka przez cały czas twardnieje i staje się coraz mocniejszy.