Od jakiegoś czasu zajmuję się stroną www mojej zony, na której można znaleźć między innymi najważniejsze informacje na temat depresji poporodowej. Magda jest psychologiem, więc przygotowuje 99% zawartości strony i właściwie niewiele mam tam do roboty. :) Nie lubię zajmować się tematyką o której nie mam pojęcia, więc tak czy inaczej musiałem spędzić sporo czasu na zapoznaniu się z tematem depresji poporodowej…
Szukając informacji na temat depresji poporodowej w Internecie i literaturze naukowej (tak, są jeszcze na tym świecie ludzie czytający książki) zwróciłem uwagę na dwie sprawy. Po pierwsze, pomimo wielu lat badań, do tej pory nie udało się ostatecznie i jednoznacznie wskazać dokładnych przyczyn tej choroby. Jest wiele czynników zwiększających ryzyko zachorowania, ale mają one bardzo zróżnicowane podłoże… Więcej na temat przyczyn depresji poporodowej można znaleźć na stronie – depresja poporodowa przyczyny. Najbardziej zdziwił mnie jednak brak wiedzy na temat depresji poporodowej wśród samych kobiet – na różnych forach można odnaleźć sporo nieprawdziwych informacji i opinii, które zakorzeniły się w zbiorowej świadomości i są wciąż przekazywane dalej…
Bardzo często depresja poporodowa jest mylona z nieco podobnym zaburzeniem nazywanym Baby Blues, jednak nie są to pojęcia tożsame. Rozróżnienie depresji od Baby Blues jest nieco problematyczne, ponieważ pomiędzy tymi zaburzeniami jest wiele podobieństw. Przede wszystkim depresja poporodowa to choroba i zaburzenie dużo silniejsze, które ma przewlekły przebieg. Baby Blues natomiast jest częstym i normalnym przejściowym stanem emocjonalnym, który jest wywoływany przez zmianę poziomu hormonów bezpośrednio po porodzie. Depresja poporodowa może się zacząć znacznie później, trwać dłużej i jest chorobą wymagającą leczenia.
Czy depresja poporodowa mija samoistnie? Nie, depresja poporodowa (inaczej niż w przypadku Baby Blues) nie mija sama i wymaga specjalistycznego zdiagnozowania i leczenia. Bardzo wiele kobiet uważa, że depresja poporodowa przeminie wcześniej lub później i w obawie przed reakcją otoczenia nie zgłasza się po pomoc do specjalisty. Jest to błąd, ponieważ tego typu zaburzenia po pewnym czasie mogą się przekształcić w przewlekłe i jednocześnie dużo bardziej niebezpieczne schorzenia psychiczne.

Na forach internetowych często można się spotkać z opinią, że depresja poporodowa mija sama mniej więcej rok po porodzie. Depresja poporodowa pojawia się najczęściej do trzech miesięcy po porodzie (niektóre źródła podają jednak do sześciu miesięcy po porodzie), ale czas trwania jej pełnych objawów jest bardzo zróżnicowany. Depresja poporodowa w przypadku braku prawidłowego leczenia może przekształcić się w chorobę trwającą wiele miesięcy lub nawet lat.
Największą brednią, która dziwnym trafem wbiła się głęboko w świadomość kobiet jest twierdzenie, że na depresję poporodową zapadają jedynie kobiety, które nie kochają i nie chcą swoich dzieci… Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura! Depresja poporodowa może wystąpić u każdej kobiety, niezależnie od jej uczuć względem dziecka. Depresja poporodowa może pojawić się po porodzie u każdej, nawet najbardziej kochającej matki…