Lipiec 22nd, 2011

Serwisy informacyjne podały wczoraj, że Mark Stroman, który był znany bardziej jako samozwańczy „Mściciel za 11 września”. Stroman kilka dni po zamachach z 11 września 2001 roku zastrzelił dwie osoby i ranił kolejną – według niego miała to być zemsta za zamachy na WTC. Jego celem miały osoby z Bliskiego Wschodu, ale oczywiście idiota pomylił się i zastrzelił obywateli Indii i Pakistanu…

15 września 2001 roku, w cztery dni po ataku na World Trade Center, Stroman zastrzelił w Dallas w Teksasie właściciela małego sklepu spożywczego – Pakistańczyka Waqara Hasana. Stroman uważał to za czyn patriotyczny… 20 września Stroman strzelił w twarz pracownikowi stacji benzynowej – Raisowi Bhuiyanowi, który ostatecznie przeżył postrzał, ale stracił oko. W dwa tygodnie później Stroman zabił imigranta z Indii, Vasudeva Patela, który nie był muzułmaninem, tylko wyznawcą hinduizmu.

Mark Stroman stracony w Texasie, czyli God Bless America!

Stroman wcześniej był już skazywany za włamania, napady i kradzieże samochodów. Należał też do rasistowskiego Bractwa Aryjskiego – działającej w więzieniach organizacji przestępczej o charakterze rasistowskim.

Postrzelony przez Stromana w twarz Rais Bhuiyan apelował o zmianę wyroku i zaniechanie wykonania kary śmierci. Starał się przekonać sąd tym, że jego przekonania religijne nakazują mu przebaczyć mężczyźnie. Próbował nawet zainteresować tą sprawą gubernatora stanu. Bhuiyan w wywiadach podkreślał, że próbując ocalić swego niedoszłego zabójcę, kieruje się przede wszystkim wiarą muzułmańską. Zapomniał najwyraźniej, że Mark Stroman zastrzelił jeszcze dwie osoby. Drobiazg…

Mark Stroman został stracony w środę wieczorem w stanie Texas za podwójne morderstwo… – Niech Bóg błogosławi Amerykę. Niech Bóg błogosławi wszystkim – powiedział przed śmiercią. Tak, Bóg już dawno „pobłogosławił” Amerykę, co widać na przykładzie całej tej sytuacji. Co jeden to głupszy…

This entry was posted on piątek, Lipiec 22nd, 2011 at 12:19 and is filed under Aktualności i wydarzenia, Wszystkie wpisy. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.