Serwisy informacyjne podały wczoraj, że Mark Stroman, który był znany bardziej jako samozwańczy „Mściciel za 11 września”. Stroman kilka dni po zamachach z 11 września 2001 roku zastrzelił dwie osoby i ranił kolejną – według niego miała to być zemsta za zamachy na WTC. Jego celem miały osoby z Bliskiego Wschodu, ale oczywiście idiota pomylił się i zastrzelił obywateli Indii i Pakistanu…
15 września 2001 roku, w cztery dni po ataku na World Trade Center, Stroman zastrzelił w Dallas w Teksasie właściciela małego sklepu spożywczego – Pakistańczyka Waqara Hasana. Stroman uważał to za czyn patriotyczny… 20 września Stroman strzelił w twarz pracownikowi stacji benzynowej – Raisowi Bhuiyanowi, który ostatecznie przeżył postrzał, ale stracił oko. W dwa tygodnie później Stroman zabił imigranta z Indii, Vasudeva Patela, który nie był muzułmaninem, tylko wyznawcą hinduizmu.

Stroman wcześniej był już skazywany za włamania, napady i kradzieże samochodów. Należał też do rasistowskiego Bractwa Aryjskiego – działającej w więzieniach organizacji przestępczej o charakterze rasistowskim.
Postrzelony przez Stromana w twarz Rais Bhuiyan apelował o zmianę wyroku i zaniechanie wykonania kary śmierci. Starał się przekonać sąd tym, że jego przekonania religijne nakazują mu przebaczyć mężczyźnie. Próbował nawet zainteresować tą sprawą gubernatora stanu. Bhuiyan w wywiadach podkreślał, że próbując ocalić swego niedoszłego zabójcę, kieruje się przede wszystkim wiarą muzułmańską. Zapomniał najwyraźniej, że Mark Stroman zastrzelił jeszcze dwie osoby. Drobiazg…
Mark Stroman został stracony w środę wieczorem w stanie Texas za podwójne morderstwo… – Niech Bóg błogosławi Amerykę. Niech Bóg błogosławi wszystkim – powiedział przed śmiercią. Tak, Bóg już dawno „pobłogosławił” Amerykę, co widać na przykładzie całej tej sytuacji. Co jeden to głupszy…